RSS
środa, 17 kwietnia 2019

Lubicie ozdabiać mieszkanie na święta? Jeszcze, wydawałoby się, całkiem niedawno pisałam o tym, jak można łatwo udekorować dom w klimacie świąt Bożego Narodzenia. Własnoręcznie zrobione ozdoby to według mnie zawsze najlepszy z możliwych pomysłów. Dlatego dzisiaj mam kilka pomysłów na dekoracje wielkanocne. Zainteresowani? :)

eastereggs4096092_960_720

Własnoręcznie wykonane ozdoby wielkanocne w moim domu

Wielkanoc pod względem ozdób stwarza naprawdę wiele możliwości, ponieważ własnoręcznie robienie palm, pisanek czy stroików to stara świąteczna tradycja. Mój dom pod tym względem nie należy do wyjątków. Trzymam się zasady, aby nie kupować żadnych wielkanocnych dekoracji, ale wszystkie przygotować sama. Nie są oczywiście perfekcyjne, ale czy o to tutaj chodzi? :)

  1. Skrobane jajka – najpierw ugotowane, potem barwione łupinami cebuli, a ostatecznie mozolnie skrobane nożykiem lub szpilką. Tradycję skrobania jajek rozpoczęłam stosunkowo niedawno – pierwsze jajka powstały trzy lata temu i zdecydowanie pozostawiały wiele do życzenia jeśli chodzi o kwestie estetyki. Ale zawsze jest to dla mnie bardzo przyjemna czynność, która pozwala oderwać się od przedświątecznego sprzątania, gotowania i pieczenia.

  2. Palmy wielkanocne – tegoroczną palmę dostałam w prezencie. Jest to skromna, niewielka, zielona wiązanka ozdobiona bibułkowymi kwiatami. Pięknie prezentuje się w wazonie.

  3. Zielone stroiki na stół – do ich przygotowania można użyć różnych gałązek, a także rzeżuchy. Moja już się zazieleniła. Co prawda kiełki wciąż są jeszcze krótkie, ale do niedzieli na pewno osiągną odpowiednią wysokość, a wśród nich zagoszczą wyskrobane wcześniej jajka.

  4. Świąteczne słodkości – to ozdoba sama w sobie, a do tego jaka pyszna! Dekoracje wypieków na Wielkanoc są wyjątkowo bogate. Mazurki, ciasta, babeczki – wszystko to można ozdobić wzorkami, kremami, bakaliami, czekoladowymi jajeczkami czy cukierkami. Poniżej przedstawiam mój zeszłoroczny wypiek. W tym roku za to planuję kolorowego mazurka. :)

  5. Kwiaty z papieru – to pomysł dla tych, którzy lubią papierowe rękodzieło. U mnie w domu jest póki co niewielki bukiecik papierowych kwiatków origami. Jeśli znajdę chwilę czasu, drobię ich więcej i stworzę kilka ładnych wiązanek.

ciasto

A Wy ozdabiacie mieszkania na Wielkanoc? A może zamiast świątecznych ozdób wolicie takie bardziej uniwersalne, wiosenne? Dajcie znać. :) Wesołych Świąt!

 

13:55, justynamagiczna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 kwietnia 2019

Nie wiem, jak to się stało, że dotychczas nie poruszyłam jeszcze tego niezwykle ważnego dla mnie tematu – a mianowicie jasnych i ciemnych stron mieszkania pod jednym dachem z psem. Mój pies jest bardzo dużą (dosłownie!) częścią mojego życia i bez wątpienia ma też niemały wpływ na to, jak wygląda (i pachnie :)) moje mieszkanie. Pora więc chyba na kilka słów właśnie na ten temat.

Słodko-gorzkie realia mieszkania z futrzakiem

Zalety i wady mieszkania z psem można wymieniać długo, jednak na taki krok decydują się ci, którzy więcej widzą tych pierwszych. Do tego grona należę także i ja.

Tak, pies brudzi. Wnosi do domu błoto, piasek, liście, trawę i inne pozostałości po wesołym hasaniu po lesie lub parku.

Tak, pies gubi sierść. Wystarczy chwila nieuwagi i nagle całe kłęby psich włosów zbierają się pod szafkami i w kątach pomieszczeń.

Tak, pies ma swój zapach. Zarówno ten stały, który wydziela nieprzerwanie, jak i małe, nieprzyjemne zapaszki, które zdarza mu się wydzielać przez sen.

Tak, pies niszczy. Czasem celowo rozrywa na strzępy to, co akurat wydaje mu się warte rozerwania, a czasem zupełnie przypadkowo coś zadrapie lub porysuje w zabawie lub w nadmiarze ekscytacji.

Tak, pies potrzebuje przestrzeni. Trzeba mu zapewnić legowisko, miejsce na miseczki, miejsce do zabawy.

 

Bez wątpienia jest wiele powodów, dla których nie warto mieć psa. Ale...

 

Pies to codzienna dawka bezwarunkowej, szczerej, merdającej miłości. Jako pierwszy wita mnie każdego dnia rano, jako ostatni odprowadza mnie wzrokiem do łóżka, obok którego sam w chwilę potem zapada w sen.

Pies to doskonała motywacja do zwiększenia własnej aktywności. Codzienne spacery, zabawy, bieganie po lesie (zwłaszcza w przypadku dużych osobników, takich jak mój) są wręcz niezbędne, a na tym zyskuję także i ja – ruszam się, dotleniam, wychodzę z czterech ścian.

Pies to lekcja odpowiedzialności. Biorąc odpowiedzialność za żywe stworzenie stawiamy sobie pewne wyzwanie. Musimy dbać o jego zdrowie, zapewnić mu bezpieczeństwo i właściwą opiekę, dać mu dobre warunki życia. To stymulujące i rozwijające.

Pies to piękna przyjaźń na lata. I z pewnością żaden brud w mieszkaniu i żadne trudności związane z codziennym rannym wstawaniem nie są w stanie przeważyć tego argumentu. :)

pies

Jak sobie radzę z utrzymaniem czystości w mieszkaniu, mając w nim dużego futrzaka?

Przede wszystkim sprzątam regularnie. Nie chodzi o to, aby poświęcać na to mnóstwo czasu ale żeby w miarę na bieżąco pozbywać się z podłóg piasku, a z kątów sierści. To kwestia kilku, kilkunastu minut dziennie, a dzięki temu nie zauważa się właściwie, że mieszka tu też futrzasty brudasek.

Po drugie, w pewnym stopniu dostosowuję meble i wyposażenie mieszkania do obecności psa. Nie kupuję dywanów w kolorze ecru, bo wiem, jak wyglądałyby po dwóch tygodniach. Nie zostawiam też w jego zasięgu delikatnych lub cennych ozdób. Nie maluję na biało ścian w okolicy jego legowiska. I pamiętam o odświeżaczach powietrza. ;)

Po trzecie, dbam o psa! Wiadomo, że nie będę go kąpała po każdym spacerze, ale staram się przyjemniej wycierać mu łapy, gdy jest mokra pogoda, wyczesywać go regularnie, sprzątać i prać jego legowisko i ogarniać okolice misek, gdzie często dużo się dzieje. To naprawdę wystarcza, aby w domu było (umiarkowanie, nie perfekcyjnie!) czysto i żeby obecność psa stawała się jego atutem, a nie wadą. :) Na pewno nigdy nie zamieniałabym mojego futrzaka na nieskazitelnie czyste podłogi!

A Wy co sądzicie o psach i innych zwierzakach w mieszkaniu? Jak radzicie sobie ze sprzątaniem po nich? Dajcie znać i do przeczytania!

 

10:55, justynamagiczna
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2019

Z tym dylematem zmaga się bardzo wiele osób. Gdy w mieszkaniu pojawia się konieczność remontu, z jednej strony kusi nas, aby zlecić to komuś z zewnątrz, z drugiej jednak strony wiąże się to z kosztami i pewną dozą niepewności... Przechodziłam przez ten dylemat kilkukrotnie i myślę, że znalazłam już na niego odpowiedź :)

Własnoręczny remont mieszkania – dlaczego warto remontować samemu?

Wszystko oczywiście zależy od tego, jaki jest zakres prac do wykonania. Jeśli chodzi o odświeżenie ścian i prace takie jak kładzenie płytek czy paneli, okazuje się, że można je wykonać samemu bez większych obaw o efekt. Dlaczego? Dlatego, że istnieje Internet!

Na YouTube można znaleźć setki filmów i tutoriali dotyczących prac remontowych w domu. W całej sieci natomiast aż roi się od poradników i artykułów, które podpowiedzą nam, jak wykonać te prace krok po kroku, jakie materiały i akcesoria kupić, od czego zacząć. Dlatego wszyscy ci, którzy mają w sobie wolę i siłę na własnoręczne wyremontowanie mieszkania, przy odpowiednim researchu mogą to zrobić całkiem nieźle.

A jeśli nie będzie idealnie?

... A czy musi być? :) Nawet jeśli będzie trochę krzywo, coś gdzieś będzie odstawało, a gdzieś nie pasowało, to czy nie doda to tylko uroku pomieszczeniu? Poza tym istnieje duża szansa, że to my będziemy jedynymi osobami, które zauważą te niedoskonałości. Nie jest to oczywiście rozwiązanie dla osób chorujących na perfekcjonizm. Choć z drugiej strony – może to dla nich właśnie szansa na wyleczenie?

Zalety samodzielnego remontowania mieszkania są następujące:

  • robisz wszystko dokładnie tak jak chcesz, zgodnie z własną wizją,

  • możesz czerpać mnóstwo satysfakcji z tego, że samodzielnie pracujesz na nowy wygląd swojego mieszkania,

  • oszczędzasz dużo pieniędzy na robociźnie,

  • możesz w dowolnej chwili zmienić koncepcję i nikt nie będzie miał o to do Ciebie pretensji,

  • możesz do końca świata chwalić się gościom, jak to własnymi ręcyma dokonałeś tych wszystkich wspaniałych zmian w swoim mieszkaniu :)

remont_mieszkania

Wynajem firmy remontowej – drożej, ale... bezpieczniej (?)

Wynajęcie firmy remontowej bez wątpienia ma sens wtedy, gdy w grę wchodzą poważniejsze zmiany w mieszkaniu – np. wymiana instalacji elektrycznej, rozbiórka ściany itd. (Chociaż nawet wtedy możesz zlecić firmie jedynie zadania cięższego kalibru, a samemu zająć się resztą!)

Bez wątpienia powierzenie remontu profesjonalistom ma wiele zalet. Przede wszystkim masz pewność, że wszystko zostanie zrobione tak jak trzeba (o ile wcześniej sprawdziłeś firmę, zapoznałeś się z jej dotychczasowymi realizacjami i wiesz, jaką jakość usług prezentuje). Oszczędzasz swój własny czas, bo Twoim zadaniem jest jedynie nadzorowanie tego, jak zmienia się Twoje mieszkanie. Jeśli nie masz wiedzy ani doświadczenia w temacie remontów, a co więcej, nie czujesz się na siłach, aby się w niego wgłębiać, usługi takich firm mogą się okazać bardzo dobrym rozwiązaniem. Z pewnością bezpieczniejszym, choć niestety znacznie droższym...

Remontuję sama!

Jeśli chodzi o mnie, jestem zdecydowanie zwolenniczką samodzielnych remontów. Oczywiście z wyjątkiem tych trudniejszych kwestii, jak wspomniana wcześniej elektryka czy jakiekolwiek zmiany w rozkładzie pomieszczeń. Jednak za pozostałe prace, to znaczy te, które mogę bezpiecznie i (w miarę) estetycznie wykonać samodzielnie, zabieram się z wielką przyjemnością i zaangażowaniem. Każda zmiana w mieszkaniu jest dla mnie nowym doświadczeniem – czegoś się uczę, czegoś dowiaduję, czymś inspiruję. Daje mi to mnóstwo energii i satysfakcji.

A jak jest z Wami? Remontujecie sami czy wolicie powierzyć to komuś bardziej doświadczonemu? :)

 

10:24, justynamagiczna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 marca 2019

Ci, którzy mnie odwiedzają już od jakiegoś czasu, być może pamiętają, że niedawno pisałam o wyzwaniu, które mnie czeka: urządzaniu mieszkania w stanie deweloperskim dla znajomych. Pora więc na chwilę wrócić do tematu. Dzisiaj w tym kontekście przedstawię kilka moich przemyśleń na temat tego, jak w mieszkaniu mogą wyglądać ściany. Czy lepiej, aby znalazły się na nich farby, czy tapety? A może jest jeszcze inne rozwiązanie?

Farby na ścianach mieszkania

Bez wątpienia zaletą malowania ścian farbami jest możliwość nadania im klasycznego, eleganckiego wyglądu. Jako że ściany są często po prostu tłem dla innych elementów aranżacji mieszkania, ich jednolita barwa poszerza możliwości w zakresie doboru mebli czy dodatków. Mając jednolitą barwę ścian, nie musimy się aż tak bardzo ograniczać jeśli chodzi o detale, ponieważ łatwiej jest uniknąć wrażenia przesytu i skomponować ze sobą różne elementy wystroju.

Co więcej, wybierając dobrej jakości farby, stawiamy na długotrwałe rozwiązanie. Wielu producentów oferuje trwałe, odporne na odpryski i zabrudzenia farby, z których można za pomocą wilgotnej ściereczki pozbywać się plam. Dzięki temu ściany przez kilka ładnych lat prezentują się estetycznie i świeżo.

farba1

farba2

Tapety – (niekoniecznie) powrót do przeszłości

A co z tapetami? Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzą się - jeszcze z czasów dzieciństwa - raczej z kiczem i bezguściem. Tanie tapety o niezbyt atrakcyjnych wzorach były często rozwiązaniem tam, gdzie budżet remontowy był bardzo ograniczony. Niekiedy także sama "robocizna" nie zachwycała – wzory się rozmijały, łączenia poszczególnych pasów były bardzo widoczne, a w niektórych miejscach tapeta odstawała od ściany. To wizja z domu mojej babci – pamiętam, jak przed snem wpatrywałam się w te drobne kwiatki na ścianie i szukałam niedoskonałości w położeniu tapety.

Niestety to wrażenie nawet współcześnie często zaciera nam całą gamę możliwości, którą dają tapety w kontekście aranżacyjnym. W rzeczywistości te najlepszej jakości tapety o przepięknych wzorach są obecnie produktem wręcz luksusowym. Jednak zwykle nie stosuje się ich do oklejania wszystkich ścian w mieszkaniu, a jedynie w ramach dekoracji, np. ozdabiając jedną ścianę w pomieszczeniu lub nawet jej niewielki fragment.

tapeta1

tapeta2

Co na ścianach w mieszkaniu? Inne ciekawe rozwiązania

Tapety i farby to pierwsze dwa rozwiązania, które przychodzą do głowy, gdy myśli się o wykańczaniu ścian. Jednak możliwości jest znacznie więcej:

  • fototapety,

  • malowidła,

  • tynk wenecki,

  • płytki i panele ścienne (na całości lub części ściany),

  • arrasy i makatki,

  • maty magnetyczne i tablicowe,

  • beton dekoracyjny

i wiele wiele więcej.

panele1

panele2

Jak myślicie, które z tych rozwiązań zastosuję w mieszkaniu znajomych, które zaczynam właśnie urządzać? Długo przeglądałam różne wizualne inspiracje to tu, to tam, i już mam pewną wizję. Podpowiem, że lubię stawiać na klasykę, ale nie zamierzam popaść w oczywistości. Macie jakieś podejrzenia? :)

A jak wyglądają ściany w Waszych mieszkaniach? Dajcie znać w komentarzach. :) Do przeczytania niedługo!

 

09:11, justynamagiczna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 marca 2019

Kto lubi sprzątać, ręka do góry! Nikt? No właśnie. Sprzątanie nie jest najprzyjemniejszą czynnością na świecie, ale czysto w domu każdy chciałby mieć ;) Dlatego trzeba być sprytnym i znaleźć takie metody sprzątania, dzięki którym efekt osiągnie się szybko, bez dużego wysiłku i najlepiej na długo. Jako wzorowemu leniuszkowi kilka takich metod udało mi się dopracować do perfekcji, więc postanowiłam się podzielić tą bezcenną wiedzą z pozostałymi adeptami bezwysiłkowego sprzątania.

odkurzanie

Szybkie i łatwe sprzątanie mieszkania – 3 porady dla leniwych

Moje sposoby na utrzymanie porządku w mieszkaniu wymagały na początku pewnych inwestycji, ale szybko okazało się, że bardzo się one opłacały. A więc dość tych wstępów – oto, jak sprzątać, żeby mieć super efekt, ale, mówiąc kolokwialnie, po prostu się nie narobić.

  1. Używajcie mokrych ściereczek. Ktoś, kto je wynalazł, powinien dostać wszystkie możliwe nagrody. Po pierwsze, w kilka sekund ścierają kurz i zmywają plamy (nawet te stare, tłuste, zaschnięte itd.). Po drugie, ładnie pachną. Po trzecie, są tanie. Po czwarte, jest ich w tej chwili tyle rodzajów, że można je dobrać do rodzaju czyszczonych mebli i dodatkowo odpowiednio je pielęgnować (powierzchnie drewniane, z tworzyw sztucznych itd). Po piąte, używając ich, nie wzbija się ponownie kurzu w powietrze (tak jak np. w przypadku miotełek, odkurzaczy, suchych ścierek) ani niczym się nie pryska – na tym korzystają zarówno alergicy, jak i osoby z wrażliwym układem oddechowym (np. ja – ile to razy po sprzątaniu sprayami miałam problem z kaszlem i podrażnione gardło...).

  2. Zainwestujcie w myjkę parową. Pomijając już fakt, że w wielu przypadkach nie trzeba nawet używać detergentów, żeby uzyskać czystość i pozbyć się zarazków, to one naprawdę przyspieszają pracę i przede wszystkim są uniwersalne. Mając myjkę parową, można wyczyścić właściwie wszystkie płaskie powierzchnie w mieszkaniu, począwszy od blatów, poprzez kabinę prysznicową i kafelki w łazience, aż po okap czy piekarnik. Te dwa ostatnie to prawdziwa zmora sprzątania, ale gorąca para wodna połowę roboty wykonuje za nas. Serio, według mnie takie urządzenie powinno być w każdym domu.

  3. Odkurzajcie i pierzcie jednocześnie. Kiedy przychodzi pora na pranie/trzepanie dywanów, czyli zwykle wiosną, wszyscy domownicy nagle udają, że nie wiedzą o co chodzi, że ich to nie dotyczy i że wcale im nie przeszkadza ten zadeptany, zakurzony, cuchnący dywanik w przedpokoju. Pamiętam to z dzieciństwa jako jedno z najgorszych wspomnień – ja, dywan i trzepaczka na wspólnej wycieczce do osiedlowego trzepaka... Dobrze, że tamte czasy już za nami. Jeśli planujecie w najbliższym czasie kupować odkurzacz, kupcie odkurzacz z funkcją prania i szybko zobaczycie, że to zupełnie inny świat. Niektórych modeli można też używać do prania tapicerek, co pewnie przyda mi się, kiedy już w końcu kupię ten wymarzony fotel (a to już lada chwila).

I jak te porady - przydatne? Czy już znane? A może Wy macie jakieś własne sprytne sposoby albo niezawodne urządzenia, które wykorzystujecie do sprzątania? Dajcie znać :)

 

11:19, justynamagiczna
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3